Test multiselect

Test multiselect

Co powoduje, że jedni aplikanci zaliczają rekrutację do Policji, Straży granicznej czy Wojska bezproblemowo, a inni – pomimo podobnych cech – odpadają? Rozbieżność bardzo często nie tkwi w inteligencji ani w motywacji, lecz w oswojeniu zasad. Rekrutacja do formacji mundurowych opiera się własnymi zasadami, a komisja działa według ściśle ustalonych wzorów. Trudność w tym miejscu, że większość kandydatów poznaje je zazwyczaj w momencie testu. Egzaminy teoretyczne i psychotesty nie są stworzone po to, by kogoś „przyłapać” na błąd. One mają zweryfikować, jak odpowiadasz na nacisk czasu, jak przetwarzasz dane i czy umiesz utrzymać konsekwencję w odpowiedziach. Dobrym przykładem jest test multiselect, który budzi duże reakcje, bo nie odzwierciedla tradycyjnego sprawdzianu. Tu nie chodzi o jedną prawidłową opcję, ale o sposób selekcji i ciągłość w myśleniu. Zdający regularnie zastanawiają się: skąd mogę rozpoznać, co wybrać? Rozwiązanie jest prosta – nie zgadywać, tylko trenować na rzeczywistych schematach zadań. Wielu osobom wydaje się, że przygotowanie opiera się na „wykuciu” materiału. Tymczasem znacznie istotniejsze jest zrozumienie, jak pytania są budowane i jakiego zakresu tak naprawdę obejmują. Egzaminy psychiczne sprawdzają cechy, które mają znaczenie w służbie: odporność na napięcie, odpowiedzialność, stabilność decyzji. Bez uprzedniego przygotowania łatwo trafić w pułapkę nadinterpretacji. Także niedocenianym etapem jest część rekrutacyjna. Komisja nie oczekuje idealnych formułek, lecz konsekwentnej postawy. Jeśli nie umiesz czytelnie uzasadnić, dlaczego wybierasz służbę i co wiesz o jej specyfice, napięcie zrobi resztę. Dobrze przygotowany mentalnie kandydat nie idzie na rekrutację, żeby „sprawdzić się”. Zmierz po rezultat. A różnica zaczyna się znacznie prędzej, niż w momencie testu.